Ułatwienia dostępu

Mistrzowie bez granic. Dlaczego sportowcy powinni inwestować w naukę języków?

Na współczesnym rynku pracy znajomość języków obcych stała się czymś oczywistym. Jak pokazuje raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, w 2021 roku aż co czwarte ogłoszenie o pracę opublikowane online w krajach Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii wymagało posługiwania się językiem angielskim. Duży popyt dotyczył także niemieckiego, hiszpańskiego i francuskiego – języków, które często umożliwiają pracę w międzynarodowym środowisku. W tradycyjnych rekrutacjach ten wymóg pojawia się wprost i nie pozostawia wątpliwości. Inaczej jest w świecie sportu. Zawodnicy często sami muszą przewidzieć, co będzie potrzebne poza boiskiem i na tej podstawie podejmować decyzje o rozwoju. I choć w ogłoszeniach nikt nie napisze: „Szukamy piłkarza z hiszpańskim na poziomie B2”, to właśnie ta umiejętność może zdecydować o miejscu w składzie, relacji z trenerem czy przedłużeniu kontraktu.

Językowy must-have?

Angielski to podstawowy język, dający dostęp do międzynarodowej kariery sportowej. W wielu środowiskach pozwala swobodnie odnaleźć się na światowej scenie i funkcjonować bez większych barier. Dla hokeistów myślących o NHL staje się wręcz codziennym narzędziem – to w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych bije serce tej dyscypliny, a cała komunikacja, od szatni po media, przebiega właśnie po angielsku. Podobnie jest w piłce nożnej – Premier League należy do ścisłej czołówki najbardziej prestiżowych lig świata, a język angielski stanowi tam absolutną podstawę funkcjonowania. Niemniej piłkarska kariera to często podróż przez różne kultury i systemy. W takim przypadku sama znajomość angielskiego nie zawsze wystarcza, aby w pełni odnaleźć się w codziennym rytmie klubu i szatni.

Również w tenisie, choć jest to dyscyplina mocno zglobalizowana, znajomość angielskiego nie jest jedyną przydatną umiejętnością. Oficjalna komunikacja i większość wywiadów przebiega co prawda w tym języku, ale niektóre turnieje mają wyraźnie lokalny charakter. Roland-Garros, jeden z filarów Wielkiego Szlema, mocno trzyma się francuskiej tożsamości, więc język francuski towarzyszy graczom od wejścia na obiekt po interakcje z obsługą, kibicami i mediami. Jego nieznajomość nie przekreśla udziału, ale sprawia, że zawodnik może czuć się nieswojo – nawet jeśli świetnie radzi sobie na korcie. Angielski daje zatem świetny start, ale im dalej od centrum anglojęzycznego świata, tym częściej o powodzeniu decyduje umiejętność wejścia w lokalny kod.

Sport ma swoje ojczyzny

Każda dyscyplina sportowa posiada swoje geograficzne i kulturowe centra, czyli miejsca, które wyznaczają trendy, kształcą najlepszych zawodników i oferują najbardziej prestiżowe kontrakty. To naturalny kierunek sportowców, którzy myślą o poważnej karierze. Przykładowo, siatkówka od lat z uznaniem spogląda na włoską Serie A, uchodzącą za jedną z najmocniejszych lig świata. W ostatnich latach rośnie również znaczenie rozgrywek w Turcji i Japonii – coraz lepiej zorganizowanych, atrakcyjnych sportowo i przyciągających zawodników z różnych stron świata. Gra w takim środowisku to nie tylko wyzwanie sportowe, ale także komunikacyjne. Zrozumienie taktycznych założeń przekazywanych przez włoskiego trenera czy codzienne funkcjonowanie w międzynarodowym zespole wymaga znajomości języka – najczęściej włoskiego, japońskiego lub tureckiego, a przynajmniej biegłego angielskiego, który bywa wspólnym mianownikiem na boisku.

W sportach indywidualnych język może mieć jeszcze większe znaczenie niż w zespołowych – zwłaszcza gdy zawodnik trafia do środowiska, w którym wszystko opiera się na bezpośrednim kontakcie z trenerem i lokalną kulturą. Tak jest chociażby w gimnastyce sportowej, w której każdy detal ma znaczenie, a komunikacja na linii trener-zawodnik musi być natychmiastowa i oparta na precyzyjnych wskazówkach. Praca z rumuńskimi czy chińskimi szkoleniowcami często wymaga przynajmniej podstawowej znajomości ich języka, ponieważ w sytuacjach startowych na zawodach nie ma już czasu na tłumaczenia. Podobnie w sportach technicznych, jak skoki narciarskie – tu liczy się błyskawiczne zrozumienie instrukcji, analiza warunków i wspólna interpretacja parametrów skoku. Dla zawodnika trenującego w Niemczech, Austrii czy Norwegii umiejętność porozumiewania się z lokalnym sztabem znacząco wpływa na skuteczność przygotowań.

Mentalność sportowca rodzi się z języka

Opanowanie języka obcego to znacznie więcej niż tylko umiejętność budowania poprawnych zdań. To dostęp do sposobu myślenia, kultury i mentalności, które kształtują daną dyscyplinę. Najlepiej widać to na przykładzie judo – od samego początku nie było ono jedynie zbiorem technik. Jigorō Kanō stworzył je jako drogę rozwoju fizycznego i moralnego, a język japoński stał się naturalnym nośnikiem tej koncepcji. Trening odbywa się w dojo – przestrzeni podporządkowanej etykiecie, w której ukłon (rei), sposób noszenia judogi i reakcja na komendę (Hajime!) mają głęboko symboliczny wymiar.

Podstawowe wartości judo – Seiryoku Zen’yō (maksimum skuteczności przy minimum wysiłku) i Jita Kyōei (wzajemny rozwój i dobro) – wyrastają z języka i nie sposób oddzielić ich od kulturowego kontekstu, w którym się narodziły. Również terminologia techniczna – O Soto Gari, Kesa-gatame, Osaekomi – to nie tylko opisy ruchów, ale wyraz określonego podejścia do równowagi, rytmu i działania we właściwym momencie. Znajomość języka pozwala lepiej odczytać sens tych pojęć – i zrozumieć, że judo uczy nie tylko walki, lecz także życia. Jak przypomina mistrz Yamashita: „Nie ma końca w uczeniu się judo” – bo to również nauka pokory, podnoszenia się po upadku, cierpliwości i skupienia. Słowa używane na macie niosą więc ze sobą wartości, które rezonują daleko poza salą treningową.

Co zyskuje sportowiec, który zna języki obce?

Dla wielu sportowców najważniejszym celem jest rozwój formy i osiągnięcie mistrzostwa w swojej dyscyplinie. Cała ich uwaga koncentruje się na treningach, wynikach i drodze do profesjonalnej kariery. Wydaje się, że sportowe umiejętności otworzą wszystkie drzwi – od kontraktów po sukcesy na arenie międzynarodowej. Z czasem jednak okazuje się, że równie ważna jest zdolność odnalezienia się w zróżnicowanym środowisku, zrozumienia trenera, komunikacji z zespołem, mediami czy kibicami. Tu właśnie języki obce stają się nieoczekiwanym, ale niezwykle cennym sojusznikiem.

Lepsza komunikacja z trenerami i zespołem

Zrozumienie poleceń trenera w trakcie meczu, omówienie założeń taktycznych w szatni czy wymiana spostrzeżeń z kolegami z drużyny mają bezpośredni wpływ na przebieg gry. Zawodnik posługujący się językiem zespołu szybciej przyswaja założenia treningowe i odnajduje się w stylu gry preferowanym przez drużynę. Pozwala to uniknąć błędów wynikających z niejasności i zwiększa swobodę działania na boisku. Sportowiec nie musi polegać na tłumaczeniu ze strony agenta lub kolegi – sam analizuje nagrania z rozgrywek, uczestniczy w rozmowach i reaguje na to, co dzieje się w zespole. Taka samodzielność wzmacnia zaufanie, a obecność w grupie przestaje mieć charakter czysto formalny. Zawodnik staje się częścią drużyny nie tylko na papierze, ale również w relacjach i codziennej pracy.

Większa mobilność zawodowa i łatwiejsza adaptacja

Znajomość języków obcych otwiera przed sportowcem szersze pole działania. Umożliwia samodzielne analizowanie ofert kontraktowych, prowadzenie rozmów z zagranicznymi klubami i podejmowanie decyzji bez udziału osób trzecich. Taka niezależność często oznacza lepsze warunki współpracy. Biegłość językowa sprzyja także szybszemu odnalezieniu się w nowym środowisku. Sportowcy dużą część sezonu spędzają w podróży, przemieszczając się między turniejami i zgrupowaniami. Swoboda w komunikacji podczas codziennych czynności – w sklepie, przychodni czy urzędzie – zmniejsza napięcie i pozwala w pełni skoncentrować się na sporcie.

Pewność siebie i budowanie marki osobistej

Występy na arenie międzynarodowej to nie tylko rywalizacja sportowa, ale również kontakt z mediami i kibicami z całego świata. Sportowiec, który potrafi swobodnie wypowiadać się w języku angielskim lub w języku kraju, w którym odbywają się zawody, zyskuje ogromną pewność siebie. Możliwość udzielenia wywiadu bez tłumacza, udział w konferencji prasowej i bezpośrednia interakcja z fanami budują pozytywny wizerunek i wzmacniają markę osobistą. To z kolei przyciąga sponsorów i poszerza zakres możliwości marketingowych. Ponadto, znajomość języków stwarza perspektywy na tak zwaną podwójną karierę. Po zakończeniu aktywnego uprawiania sportu wielojęzyczny sportowiec może z powodzeniem odnaleźć się w roli trenera międzynarodowego zespołu, eksperta i komentatora telewizyjnego, menedżera sportowego czy nawet ambasadora globalnej marki. Język staje się wówczas kapitałem, który procentuje przez całe życie.

Minimum czasu, maksimum efektu. Nauka języka dla sportowca

Przed rozpoczęciem intensywnej nauki lub planowaniem wyjazdu warto poświęcić chwilę na ocenę aktualnych umiejętności językowych. Jeżeli trudno nam jednoznacznie określić swój poziom, pomocny będzie prosty test poziomujący – najlepiej oparty na skali CEFR (od A1 do C2). Taki test pomaga wyznaczyć kierunek nauki i dobrać odpowiednie materiały dydaktyczne. W sieci dostępnych jest wiele bezpłatnych narzędzi, które pozwalają w kilkanaście minut sprawdzić znajomość gramatyki, słownictwa oraz rozumienia ze słuchu. Najwięcej testów powstało z myślą o angielskim, ale rośnie też liczba wersji w języku hiszpańskim, niemieckim, francuskim czy włoskim. Warto szukać tych, które zawierają słownictwo tematyczne – związane ze sportem, zdrowiem lub codzienną komunikacją. Jasne określenie punktu wyjścia sprzyja systematycznej pracy – ułatwia obserwowanie postępów, dodaje motywacji i pozwala dostrzec efekty włożonego wysiłku.

Zanurz się w języku sportu

Najefektywniejsze przyswajanie języka zachodzi wtedy, gdy nauka łączy się z pasją. Zamiast zapamiętywać przypadkowe słowa, lepiej oswajać się z językiem w kontekście sportowym:

  • Słuchaj podcastów o swojej dyscyplinie – pozwalają oswoić się z brzmieniem języka i przyswoić tematyczne słownictwo bez wysiłku.
  • Oglądaj transmisje zawodów z oryginalnym komentarzem – dzięki temu łatwiej zrozumieć specjalistyczne zwroty używane przez komentatorów i zawodników.
  • Wybieraj aplikacje językowe z modułami sportowymi – pomagają systematycznie rozwijać słownictwo przydatne w codziennej komunikacji treningowej.
  • Włącz nagrania w obcym języku podczas rutynowych czynności – osłuchiwanie się z językiem w tle utrwala nawyki językowe bez dodatkowego obciążenia.

Taka forma immersji sprawia, że język staje się naturalnym elementem codzienności, a nauka przestaje być obowiązkiem.

Równowaga w nauce

Nie ograniczaj się do jednej formy nauki. Czerp z różnych źródeł i łącz codzienną praktykę z metodycznym podejściem. Międzynarodowe środowisko sportowe sprzyja osłuchiwaniu się z wieloma językami – od angielskiego, przez hiszpański i niemiecki, po francuski – w naturalnych, nieformalnych sytuacjach. Wspólne treningi, rozmowy w szatni czy analiza meczu z zagranicznymi zawodnikami pozwalają lepiej uchwycić rytm, intonację i sposób mówienia. Takie doświadczenia warto uzupełnić systematyczną pracą dopasowaną do rytmu życia sportowca – na przykład poprzez kurs angielskiego online, który porządkuje wiedzę i wspiera rozwój gramatyki, słownictwa oraz rozumienia ze słuchu. Połączenie tych dwóch ścieżek – swobodnej komunikacji i świadomego treningu językowego – wzmacnia skuteczność nauki i sprawia, że język staje się integralną częścią codzienności.

Podsumowanie

W zawodowym sporcie, gdzie liczy się każdy szczegół, przygotowanie wykracza daleko poza fizyczny trening. Znajomość języków obcych przestaje być dodatkiem – coraz częściej staje się nieodzowną częścią rozwoju zawodnika celującego w międzynarodową karierę. Ułatwia porozumiewanie się z trenerami, kolegami z drużyny czy mediami, przyspiesza aklimatyzację i wzmacnia pewność siebie w nowych środowiskach. Otwiera też dostęp do najlepszych lig i akademii, a z czasem może stać się pomostem do drugiej ścieżki kariery po zakończeniu sportowej rywalizacji. Nauka języka to dziś naturalne przedłużenie treningu – taka sama praca nad sobą, jak rozwijanie techniki, siły czy mentalności. Na międzynarodowej scenie wygrywają nie tylko ci, którzy biegają szybciej czy rzucają celniej, ale również ci, którzy potrafią nawiązać kontakt i odnaleźć się w różnych kulturach.

Źródła:

Artykuł przygotowany we współpracy z partnerem serwisu.
Autor: Joanna Ważny