Ponad połowa masowych wydarzeń w naszym otoczeniu to imprezy sportowe – tak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego za 2024 rok. Tylko w Polsce odbyło się ich ponad 3,7 tysiąca, a przecież mówimy o zjawisku globalnym, które angażuje miliardy ludzi. Za każdym pobitym rekordem, wygranym meczem czy chwilą triumfu kryje się jednak nie tylko wysiłek sportowców i radość kibiców, lecz także wyzwania logistyczne oraz narastające obciążenie dla środowiska. Coraz silniejsza świadomość ekologiczna społeczeństwa, presja regulacyjna oraz dotkliwe skutki zmian klimatycznych sprawiają, że świat sportu nie może już odkładać refleksji nad własną przyszłością. Dyscyplina, która od wieków inspirowała do przekraczania ludzkich granic, dziś staje przed nowym zadaniem – musi pokazać, że rywalizacja i troska o planetę mogą iść w parze. To już nie kwestia wyboru, ale warunek przetrwania sportu w formie, jaką znamy.
Dlaczego sport musi być eko?
Branża sportowa, ze względu na swoją specyfikę, generuje ogromne zapotrzebowanie na zasoby. Każdy mecz, maraton czy turniej to zużycie energii elektrycznej do oświetlenia stadionów i przeprowadzenia transmisji, ogromne ilości wody potrzebnej do utrzymania murawy czy obiektów sanitarnych, a także produkcja ton odpadów. Jednak jednym z największych, a często niedocenianych źródeł emisji jest transport. Analizy organizacji Play the Game wskazują, że w przypadku niemieckiego klubu VfL Wolfsburg aż 60% całkowitego śladu węglowego generowały podróże kibiców na mecze.
Podobne wnioski płyną z analizy meczu net-zero pomiędzy Tottenhamem a Chelsea, w związku z którym około 93% emisji dwutlenku węgla pochodziło z transportu i noclegów fanów, głównie poruszających się samochodami osobowymi. Wcześniej ten wpływ ginął na tle innych czynników, ale pandemia sprawiła, że stał się widoczny jak nigdy dotąd. Znaczący spadek emisji podczas igrzysk olimpijskich w Tokio i Pekinie – w porównaniu z Londynem czy Rio – analitycy przypisują przede wszystkim ograniczeniom sanitarnym, które wyeliminowały podróże kibiców z zagranicy.
Pandemia stała się więc swoistym eksperymentem, który pokazał, jak ogromny wpływ na klimat mają sportowe wydarzenia. Od tego momentu oczekiwania wobec organizatorów uległy wyraźnej zmianie. Rosnąca ekologiczna uważność sprawia, że zarówno fani, jak i sponsorzy oczekują od klubów i organizacji sportowych transparentności oraz realnych działań. Stawką nie jest wyłącznie redukcja emisji czy atrakcyjność finansowa sportu, lecz jego zdolność do współtworzenia odpowiedzi na globalne wyzwania klimatyczne i zapewnienia przyszłym pokoleniom bezpiecznej planety.
Sport a klimat – zwrotna zależność
Relacja między sportem a klimatem jest dwukierunkowa. Z jednej strony wydarzenia sportowe generują emisje i obciążają środowisko. Z drugiej – same są coraz częściej zakładnikiem pogody i rosnącej niestabilności klimatu. Ekstremalne fale upałów zmuszają do przesuwania godzin rozgrywek, a czasem nawet do ich odwoływania, czego niejednokrotnie dotkliwie doświadczają zawodnicy i kibice turniejów tenisowych w Australii. Szkodliwy wpływ ma również smog i zanieczyszczone powietrze, które ograniczają możliwość treningu na świeżym powietrzu, obniżają wydolność zawodników i zagrażają ich zdrowiu.
Jednakże na tym lista zagrożeń się nie kończy. Gwałtowne ulewy i powodzie w jednej chwili potrafią zniszczyć infrastrukturę sportową – boiska, hale czy korty – pozbawiając sportowców miejsc do treningu i rywalizacji na długie miesiące. Z kolei przedłużające się susze odbijają się na jakości murawy i kondycji infrastruktury wodnej, utrudniając utrzymanie odpowiednich warunków do gry. Najbardziej dramatycznie zmiany klimatu odczuwają jednak sporty zimowe – brak naturalnego śniegu i rosnące temperatury uniemożliwiają treningi i zawody w tradycyjnych lokalizacjach, wymuszając kosztowne i energochłonne naśnieżanie. To tylko kilka przykładów, jak kruche stają się fundamenty współczesnego sportu w obliczu globalnego kryzysu. Nie chodzi więc o zielony PR, lecz o to, aby sport nie musiał częściej mierzyć się z pogodą zamiast z przeciwnikiem.
Ekotrendy w sportowej praktyce
W odpowiedzi na te rosnące zagrożenia, świat sportu nie pozostaje bierny. Na arenach, w fabrykach i w biurach organizatorów rodzą się innowacje, które mają na celu minimalizację negatywnego wpływu na planetę. Inicjatywy te obejmują wszystkie aspekty działalności, od projektowania obiektów, przez produkcję sprzętu, aż po organizację samych wydarzeń.
Zielone stadiony i infrastruktura
Nowoczesne obiekty sportowe coraz częściej powstają z myślą o zrównoważonym rozwoju. Dachy wielu stadionów i hal zamieniają się w elektrownie słoneczne – tysiące paneli fotowoltaicznych dostarczają czystej energii, pozwalając uniezależnić się od zewnętrznych dostawców prądu. Innym popularnym rozwiązaniem są zaawansowane systemy odzyskiwania wody deszczowej, która jest następnie wykorzystywana do nawadniania murawy czy spłukiwania toalet, radykalnie zmniejszając zużycie wody pitnej.
Troska o środowisko przejawia się także w dążeniu do uzyskania prestiżowych certyfikatów, jak LEED(Leadership in Energy and Environmental Design) czy BREEAM (Building Research Establishment Environmental Assessment Method). Otrzymanie takiego wyróżnienia oznacza, że obiekt spełnia wysokie wymagania w zakresie efektywności energetycznej, jakości powietrza wewnętrznego, gospodarowania odpadami czy użycia materiałów przyjaznych środowisku. Inwestycje w zielone budownictwo przynoszą więc podwójny efekt – pomagają obniżyć koszty operacyjne, a jednocześnie wzmacniają wizerunek klubów i organizacji jako podmiotów odpowiedzialnych społecznie.
Organizacja wydarzeń w duchu zero waste
Podobnie jak rolnicy poszukują sposobów na zmniejszenie strat po zbiorach, tak i organizatorzy wydarzeń sportowych stają przed wyzwaniem minimalizowania marnotrawstwa oraz odpadów. W obu przypadkach ważne jest zrozumienie, że ograniczanie strat nie tylko zmniejsza koszty, ale też pomaga chronić środowisko. W rolnictwie oznacza to lepsze przechowywanie i dystrybucję plonów, a w sporcie – wdrażanie idei „zero waste” podczas turniejów i rozgrywek.
Na stadionach i arenach sportowych widać więcej działań w duchu zero waste, m.in.:
- wprowadzenie systemów kaucyjnych na kubki wielorazowe,
- zastępowanie plastikowych naczyń i sztućców ich biodegradowalnymi odpowiednikami,
- sprzedaż wody w opakowaniach zwrotnych oraz udostępnianie punktów z wodą pitną,
- zachęcanie kibiców do korzystania z własnych bidonów,
- cyfryzacja biletów i materiałów informacyjnych,
- skuteczna segregacja odpadów we współpracy z firmami recyklingowymi.
Takie rozwiązania przyczyniają się do realnego zmniejszenia ilości odpadów powstających podczas wydarzeń sportowych. Równocześnie pełnią funkcję edukacyjną – pokazują kibicom, że ich codzienne wybory mają znaczenie, a proste gesty, takie jak korzystanie z własnego bidonu czy wrzucenie śmieci do odpowiedniego pojemnika, mogą wspierać ochronę środowiska.
Sprzęt i odzież sportowa
Rewolucja ekologiczna nie ominęła producentów odzieży i sprzętu sportowego. Największe światowe marki prześcigają się dziś w tworzeniu produktów z materiałów pochodzących z recyklingu. Bieganie w butach, których cholewki powstały z plastiku wyłowionego z oceanów, czy gra w koszulce uszytej z poliestru odzyskanego z butelek PET, nie jest już tylko ciekawostką – to wciąż rozwiązania nowatorskie, ale już znacznie szerzej dostępne niż jeszcze kilka lat temu. Ekologiczne innowacje nie ograniczają się jednak tylko do odzieży. Na rynku pojawiają się także biodegradowalne akcesoria – od piłek po ochraniacze – które po zużyciu nie zalegają na wysypiskach przez setki lat.
Nie wszystkie akcesoria daje się jednak równie łatwo dostosować do ekologicznych trendów. Wystarczy spojrzeć na piłki tenisowe – małe, żółte i niezwykle kłopotliwe. Podczas samego Wimbledonu zużywa się dziesiątki tysięcy piłek, a każda z nich ma swój cykl życia i jest wymieniana po kilku gemach, aby zapewnić zawodnikom optymalne warunki gry. Część z nich trafia do sprzedaży – kibice mogą kupić używane piłki z turnieju jako pamiątki. Pozostałe jednak mogą łatwo stać się uciążliwym odpadem, ponieważ wykonane są z gumy i syntetycznego filcu rozkładającego się wiele lat. Na szczęście mogą dostać drugie życie w mniej oczywisty sposób. Już na początku XXI wieku brytyjskie organizacje ekologiczne zaczęły wykorzystywać zużyte piłki jako schronienia dla badylarki pospolitej, drobnego gryzonia zagrożonego wyginięciem. Wystarczyło wyciąć w nich niewielkie otwory, aby stworzyć bezpieczne kryjówki na polach i łąkach. Ten przykład pokazuje, że nawet przedmioty nieprzyjazne środowisku mogą zostać wykorzystane w działaniach na rzecz ochrony przyrody i bioróżnorodności.
Transport zawodników i kibiców
Skoro podróże fanów stanowią największe źródło emisji w sporcie, to właśnie w tym obszarze działania mogą przynieść najbardziej widoczne efekty. Organizatorzy imprez wspólnie z władzami miast szukają sposobów, aby ograniczyć ruch samochodowy i zachęcić kibiców do wyboru bardziej zrównoważonych form transportu.
Aby ułatwić kibicom wybór, wprowadza się między innymi:
- połączone bilety, pozwalające na bezpłatne przejazdy komunikacją miejską w dniu meczu;
- infrastrukturę rowerową, czyli bezpieczne, monitorowane parkingi i wygodne ścieżki wokół stadionów;
- wspólne przejazdy, organizowane za pośrednictwem aplikacji carpoolingowych, dzięki którym kibice z tych samych rejonów mogą podróżować jednym autem.
Takie inicjatywy zmniejszają liczbę samochodów na drogach i redukują emisje, a jednocześnie wysyłają kibicom sygnał, że troska o klimat zaczyna się już w drodze na stadion. Przekaz wspierają też sami zawodnicy – wybierając transport publiczny lub rower, pokazują swoim fanom, że ekologiczne rozwiązania mogą być naturalną częścią codzienności.
Kto odpowiada za zieloną zmianę w sporcie?
Ekologia w sporcie to nie sezonowa moda, lecz wyzwanie, które wymaga zaangażowania całego środowiska – od właścicieli klubów, przez zawodników, po menedżerów i specjalistów od komunikacji. Odpowiedzialność za transformację jest rozproszona i możliwa tylko dzięki współpracy na każdym szczeblu. Decydenci instytucjonalni odpowiadają za kierunek inwestycji – czy nowe obiekty powstają w standardach ekologicznych, czy pojawiają się systemy zarządzania energią i odpadami, czy w budżetach znajdują się środki na zrównoważone rozwiązania. Ale zmiana nie dokonuje się wyłącznie na poziomie infrastruktury. Zawodnicy – będący idolami dla milionów – dysponują ogromnym kapitałem społecznym. Kiedy wybierają sprzęt ekologiczny, wspierają transport niskoemisyjny czy angażują się w kampanie na rzecz ochrony środowiska, ich przykład działa mocniej niż jakakolwiek strategia marketingowa.
Nie mniej istotna jest praca ludzi stojących poza blaskiem reflektorów – menedżerów, organizatorów i specjalistów od komunikacji. To oni odpowiadają za to, aby zielone działania były nie tylko wdrażane, lecz także wiarygodnie przedstawiane. W świecie coraz bardziej świadomych kibiców każde niedopowiedzenie czy naciągnięta narracja łatwo zamienia się w zarzut greenwashingu. A utrata zaufania fanów i sponsorów bywa kosztowniejsza niż brak zwycięstwa na boisku. Dlatego prawdziwą podstawą transformacji jest przejrzystość i możliwość sprawdzenia efektów – tylko wtedy ekologia staje się integralną częścią sportu, a nie ozdobnym dodatkiem w raporcie.
Sport jako lider zielonej zmiany
Zielona transformacja w sporcie to obowiązek naprawy własnego, negatywnego wpływu na środowisko, ale przede wszystkim historyczna szansa, aby przejąć rolę globalnego lidera zmian. Sport dysponuje wyjątkowym kapitałem – zdolnością do inspirowania milionów. Żadna kampania społeczna nie dorównuje sile gestu popularnego zawodnika, który przyjeżdża na trening rowerem albo z dumą występuje w butach z recyklingu. Takie, z pozoru drobne, wybory obserwowane przez fanów na całym świecie stają się potężnym sygnałem i wzorem do naśladowania, kształtującym postawy na masową skalę.
Od wieków sport uczy zasad fair play, dyscypliny i dążenia do celu. Dziś może rozszerzyć te wartości poza boisko, pokazując, że odpowiedzialność za planetę jest najwyższą formą uczciwej gry – gry o przyszłość kolejnych pokoleń. Ostateczny sukces tej rewolucji nie zależy jednak wyłącznie od nowoczesnych technologii na stadionach. Rozstrzyga się w gotowości całej branży, aby wyjść poza rolę biernego uczestnika i stać się trenerem, wzorem oraz mistrzem w najważniejszej z dyscyplin – zrównoważonym rozwoju.
Źródła:
- AgroContractor – Sposoby na zmniejszenie strat po zbiorach – co warto wiedzieć?
- Imprezy masowe w 2024 r. – Główny Urząd Statystyczny
- Understanding sports’ carbon emissions | Play the Game
- My Zero Waste Event – 12 Actions To Start A Zero Waste Process – ZERO WASTE EUROPE
- The Environmental Impact of the Sports Industry | Earth.Org
- Greenwashing – zielony nie zawsze jest ekologiczny – PARP – Centrum Rozwoju MŚP
Artykuł przygotowany we współpracy z partnerem serwisu.
Autor: Joanna Ważny



